Co to jest interwencja kryzysowa?

Interwencja kryzysowa to krótkoterminowa pomoc w sytuacji kryzysu psychicznego. Pomaga przywrócić równowagę jednostki w jej funkcjonowaniu i zminimalizować pogłębiające się złe samopoczucie, cierpienie, traumę.

Kryzys w takiej czy innej postaci jest nieodłącznym elementem naszego życia. Nikt nie jest wolny od sytuacji trudnych, zaskakujących. To nas łączy. Różni nas sposób radzenia sobie z tym.

Interwencja kryzysowa to pomoc osobie w sytuacji trudnej, w której nie widzi rozwiązania, w której sobie nie radzi i nie posiada zasobów aby z niej wyjść.

Nazwanie tej formy pomocy interwencją kryzysową moim zdaniem jest niefortunne. Interwencja kojarzy się z atakiem, czymś gwałtownym. Nazwa sugeruje, że jest to coś nagłego, natychmiastowego, że jest to wtargnięcie w moje życie siłą – nie. To jest pomoc, wsparcie, ekspercka porada jak poradzić sobie z emocjami w kryzysie.

Oczywiście są sytuacje kiedy należy wkroczyć i ratować, ale w dużej mierze jest to po prostu spotkanie z osobą przygotowaną – interwentem kryzysowym, wysłuchanie, rozmowa, czasem konkretne poradnictwo.

Podejmuję ten temat ponieważ zależy mi na tym, aby więcej osób wiedziało, że jest taka forma pomocy, że to nic groźnego i inwazyjnego, że w kryzysie – powinien to być odruch, pierwszy kontakt, pierwsza potrzeba.

Nie czekaj

Nie ma sensu przeczekiwać – dzieje się coś nagłego w moim życiu, coś czego nie rozumiem, coś z czym sobie nie radzę, coś nowego – sięgam po pomoc, po interwencję kryzysową.

Kiedy jesteśmy w kryzysie, czujemy się źle, stoimy przed potężną decyzją, doświadczamy czegoś trudnego, coś na nas spada – nie czekam.

Nie każdy problem wymaga psychoterapii

Nie każdy problem wymaga psychoterapii. Czasami wystarczy kilka spotkań, właśnie w ramach interwencji kryzysowej aby pomóc sobie poczuć się lepiej i znaleźć rozwiązanie, nawet to krótkoterminowe, na teraz.

Poradnictwo kryzysowe nie ma na celu zapewnienia psychoterapii, ale pomóc wzmocnić zasoby i odzyskać stabilizację.

Interwencja kryzysowa to przedsionek psychoterapii

Zanim zdecydujemy się na psychoterapię, co do której proces decyzyjny może potrwać nieco dłużej, w sytuacji trudnej, która nas przerasta, warto rozważyć umówienie się ze specjalistą „na już”, aby dostać choćby chwilowe wsparcie i poczuć ulgę, wiedzieć co robić dalej.

Zdarza się, że po interwencji kryzysowej, specjalista zaleca psychoterapię, choć ja uważam, że na psychoterapię – w takim czy innym wymiarze, powinien pójść każdy.

Pomaganie w kryzysie

Kryzys może sprawić, że osoba może poczuć się tak, jakby wszystko w jej życiu się rozpadało, a przezwyciężenie emocjonalnego zamieszania, niemożliwe. Ocena sytuacji jest wtedy bardzo subiektywna, może być zniekształcona. Osoby będące w kryzysie często nie wiedzą, że w nim są. Warto wtedy sięgnąć po opinię z zewnątrz, kogoś obiektywnego – interwenta kryzysowego.

Interwencje kryzysowe przeprowadzane są przez certyfikowanych doradców ds. interwencji kryzysowej w gabinetach, szpitalach, klinikach, ośrodkach pomocy społecznej czy ośrodkach odwykowych.

Przykładem kryzysu, w którym sprawdza się interwencja kryzysowa może być wypalenie zawodowe.

 

Link do strony:

 

https://therapyisok.com/

 

 

Wywiad:

 

Ania Ryszkowska: Rozmawiam z psychologiem, psychoterapeutą Wojciechem Kopytkiem, który pracuje w nurcie terapii poznawczo-behawioralnej, pomaga jednostkom, ale także firmom, korporacjom w zakresie komfortu psychicznego pracowników, po to by podnosić wydajność ich pracy, zadowolenie i satysfakcję.

W dzisiejszej rozmowie pojawiło się wiele różnych wątków – interwencja kryzysowa, syndrom wypalenia zawodowego, psychoterapia jaki jest jej obraz dzisiaj.

Dzisiejsza rozmowa skupia się wokół psychoterapii w aspekcie pracy zawodowej.

Wojciech Kopytek: Jestem psychologiem, psychoterapeutą. Jako psychoterapeuta pracuje w nurcie przede wszystkim terapii poznawczo - behawioralnej ale również jestem interwentem kryzysowym i psychotraumatologiem.

Trzy rzeczy, którymi się zajmuje, są często powiązane. Nie da się odróżnić problemów wynikających z traumy, od problemów wynikających z kryzysu czy problemów do typowej psychoterapii.

Czym jest interwencja kryzysowa?

Sama nazwa brzmi jak działania straży pożarnej w sytuacji zagrożenia życia ludzkiego, ale tu jest podobnie, pracujemy w sytuacji, która może zagrażać życiu ludzkiemu.

Czym jest kryzys?

Jest to sytuacja subiektywna dla danego człowieka, sytuacja nowa, w której dotychczas posiadane zasoby, kompetencje i umiejętności okazały się niewystarczające do poradzenia sobie w tej sytuacji trudnej. Oznacza to, że ten człowiek nie jest w stanie sobie poradzić samodzielnie, bez pomocy z zewnątrz.

Tutaj wchodzi do akcji interwent kryzysowy. Interwent kryzysowy często jest psychologiem, może być psychiatrą, pedagogiem, może mieć wykształcenie z zakresu interwencji kryzysowej nie związane z ochroną zdrowia psychicznego.

Interwencja kryzysowa jest interdyscyplinarna, łączy w sobie wiele umiejętności, cech. Skupiamy się przede wszystkim na wyeliminowaniu czynników powodujących, że dana osoba jest sytuacji trudnej.

Sytuacją trudną może być śmierć osoby bliskiej, wtedy skupiamy się na emocjach. Sytuacją trudną może być utrata pracy, zmiana pracy. Są to sytuacje, w których mogą wystąpić jakieś zaburzenia adaptacyjne, silny stres i odczucie subiektywności kryzysu, pomimo, że znalazłem pracę lepiej płatną, w lepszej firmie jednak pozostaje wiele pytań - czy zostanę zaakceptowany przez zespół, czy dam sobie radę mimo tego, że jest zgodna z moimi umiejętnościami, kompetencjami i wiem na czym polega zakres danych obowiązków.

Tak samo narodziny dziecka, w szczególności pierwszego dziecka mogą być dużym kryzysem, kiedy rodzice pierwszorazowi nie mają wiedzy, tego know-how jak sobie poradzić w sytuacji posiadania dziecka.

To może przełożyć się w postaci kryzysu na relacje między partnerami, małżonkami, gdzie oni już nie są sami dla siebie. Dziecko w gigantyczny sposób wpływa na charakter tych relacji, podział obowiązków, kompetencji, nowych obciążeń, które wynikają np. z nieprzespanych nocy.

Tutaj wychodzi jak ktoś się spełnia w roli matki, w roli ojca, czy się w ogóle nadaje do tej roli i w jakim zakresie i gdzie są te braki, które można naprawić.

Tak samo jest w sytuacjach inny kryzysów.

Kryzysów może być bardzo wiele. To czy dana sytuacja jest dla nas kryzysowa czy nie, zależy tylko i wyłącznie od tego, czy my umiemy sobie poradzić w tej sytuacji, to jest podstawa.

Ania Ryszkowska: Interwencja kryzysowa, jak sama nazwa wskazuje, jest taka jednorazowa, że przychodzę po pomoc i wychodzę. Z Pana doświadczenia taka interwencja kryzysowa ile może trwać, ile jest takich sesji?

Wojciech Kopytek: Różnie, są różne szkoły, mnie uczono, że jest to około 12 spotkań.

Niektórzy mówią, że sesja interwencji kryzysowej powinna trwać 50 minut czyli tyle co standardowa sesja psychoterapii, inni twierdzą, że powinna trwać półtorej godziny. Są szkoły mówiące, że powinna trwać około 20 spotkań, ale prawda jest taka, że ona nie musi się skończyć na tych 12 spotkaniach, może trwać 18 i dalej nie będzie sensu ciągnąć tego do 20 spotkań.

Interwent kryzysowy ma taką rolę mentora dla człowieka, który przeżywa kryzys. Ma pomóc na początkowym etapie życia w nowych warunkach dostosować się do tej rzeczywistości, w jakiś sposób pomóc zorganizować mu tą rzeczywistości. Pod kątem prawnym pomóc mu z prawnikiem jeżeli jest rozwód, bądź ktoś zginął i jest sprawa spadkowa. W sytuacji obciążenia psychicznego, wyręczamy tą osobę, służąc ku dobru tej osoby.

Sytuacją kryzysową może być też trudność w podejmowania decyzji w biznesie. Bardzo wielu managerów, dyrektorów, prezesów ma dosyć duży kryzys przy podejmowaniu trudnych decyzji, kupna, sprzedaży, rozwoju firmy, tam wchodzą elementy coachingu, ale też interwencji kryzysowej. Oczywiście wszystkie decyzje oni muszą sami podjąć, natomiast my możemy pomóc im jakby przebrnąć przez ich trudne emocje. To jest rola mentora, interwenta kryzysowego.

Interwencja kryzysowa jest bardzo ważna. Z jakiego powodu?

Osoba, która ma kryzys, nie będzie miała udzielonej fachowej pomocy, skutecznej pomocy psychologicznej, psychoterapeutycznej, interwencji kryzysowej, jeżeli nie pomożemy tej osobie wyjść z tej trudnej sytuacji, to może rodzić różnego rodzaju następstwa w postaci depresji, zaburzeń lękowych, trudności adaptacyjnych.

Jeżeli chcemy uniknąć dalszych konsekwencji dla zdrowia psychicznego też fizycznego, to musimy pomóc na tym trudnym etapie.

W Polsce nie ma jeszcze takiej profesjonalnej interwencji kryzysowej, są szkoły, Uniwersytet SWPS, które dają świetny zasób wiedzy natomiast ludzie w Polsce jeszcze boją się korzystać z takiej pomocy, tak naprawdę na szkodę ich samych.

AR: Wyobrażam sobie, że takim powodem niepodejmowania interwencji kryzysowej jest po prostu brak wiedzy, że mogę to zrobić.

WK: W jakiej sytuacji można sięgnąć po interwencję kryzysową? Śmierć osoby bliskiej, ciężka choroba, która nas rozkłada i uniemożliwia funkcjonowanie w takim zakresie jak do tej pory, choroba w rodzinie, myśli samobójcze wnikające z trudności. Tutaj jest bardzo trudna praca z takim człowiekiem, ponieważ w tym momencie musimy walczyć o życie tego człowieka i pomóc wyjść z tej sytuacji z życiem. Ofiary przemocy, ofiary przemocy domowej, ofiary gwałtów, nadużyć seksualnych, ofiary mobbingu. Mobbing to jest też forma przemocy psychicznej, dziejąca się w sferze zawodowej człowieka. Jakieś inne niespodziewane wydarzenia losowe, na które nie mamy wpływu. Bezdomność, jeżeli ktoś nagle traci środki do życia i staje się osobą bezdomną albo zostaje wyrzucony przez męża, żonę z domu. Trzeba mu pomóc w taki sposób, aby mógł dalej funkcjonować i pomóc mu wzmocnić jego dotychczasowe zasoby.

W interwencji kryzysowej wzmacniamy zasoby człowieka i nadajemy nowe zasoby, po to żeby człowiek umiał sobie poradzić w trudnej sytuacji.

AR: Czy zdarza się tak, że po interwencji kryzysowej kieruje Pan daną osobę na terapię już bardziej zaawansowaną czy to indywidualną, czy grupową?

WK: Tak. Po interwencji kryzysowej, trzeba wskazać, nauczyć jak dalej funkcjonować.

AR: Przejdźmy do tematu firm przedsiębiorstw prezesów pracowników tej dziedzinie w tej sferze pan pracuje?

WK: Są to pacjenci skupieni na swojej pracy zawodowej, szczególnie dzisiaj, w dobie pandemii koronawirusa, który jeszcze 2 miesiące temu właściwie zablokowała gospodarkę, wielu ludzi miało ograniczone dochody bo firmy pozmniejszały wypłaty, wielu ludzi utraciło pracę, musiało pozamykać bądź zawiesić swoje firmy, ponieważ nie miały rynków zbytu na swoje usługi.

To były takie sytuacje kryzysowe, w których coaching kryzysowy, interwencja kryzysowa zdawały egzamin, w których mamy do czynienia z permanentnym stresem u tych ludzi, który powoduje zaburzenia lękowe, frustracje, wypalenie zawodowe.

Kiedy najczęściej występuje wypalenie zawodowe?

Kiedy zbyt długo pracujemy powyżej 50 godzin tygodniowo, kiedy zaniedbujemy swoje inne potrzeby kosztem tych potrzeb realizowanych w pracy, kiedy nie umiemy ograniczyć czasu pracy na rzecz rodziny, zainteresowań, kiedy okazuje się, że z racji bardzo dużej ilości obowiązków zawodowych, nie mieliśmy czasu na swoje pasje, zainteresowania, dla męża, żony, dzieci.

Powoduje to zniechęcenie do wykonywanych obowiązków. Ktoś kto kochał kiedyś swoją pracę osiąganie i wyznaczenie sobie nowych celów, realizacja zamierzonych planów, sprawiały temu komuś przyjemność, a dzisiaj już tak nie jest.

AR: Jak można pomóc takiej osobie?

WK: Przy pomocy technik interwencyjnych, przy pomocy wzmocnienia samopoczucia tego człowieka, terapia lęku, depresji, ponieważ brakowi zrealizowania zadania często towarzyszy lęk.

Jeżeli nie zrealizuje tego co mam zrobić, a już nie chcę, bo ta praca sprawia, że się źle czuję, to jeżeli tego nie zrobię, to stracę pracę. Napędzam swoje lęki. Mamy tutaj typowe zniekształcenia poznawcze. W efekcie mogą pojawić się zaburzenia depresyjne, które są częstą dolegliwością osób związanych z biznesem.

Praca z takimi ludźmi na początku przypomina interwencję kryzysową więc wchodzę w życie tego człowieka, pomagam mu zrobić remanent - co on, ona chce osiągnąć, co jest do wyeliminowania, do naprawienia, do zatrzymania w dotychczasowym układzie życia tego człowieka i jak w kwestii zawodowej może sobie poradzić, co może zrobić dla siebie żeby wyeliminować rzeczy trudne.

Na przykład taką cechą charakterystyczną osób, które są na stanowiskach decyzyjnych, jest brak umiejętności delegowania obowiązków, kompetencji. Wychodzą z założenia, że jak on/ona czegoś nie zrobi, nie skontroluje, to będzie źle, kiepsko, mimo że ma zespół od tego.

To jest praca behawioralna, na przekonaniach, zmianie zachowań. Czasami chodzi o to żeby przestał być przemocowy wobec swoich pracowników. Miałem kilku takich pacjentów, którzy przyszli do mnie właśnie z tym problemem, że mieli odpowiedzialne stanowiska i zorientowali się w pewnym momencie, że są przemocowi wobec swoich pracowników, że roztaczają kontrolę nad swoimi pracownikami i wymagają rzeczy, które są tak naprawdę zbędne, które wręcz utrudniają funkcjonowanie ich firmy.

AR: Przynajmniej się zreflektowali. Taki ratunek sytuacji.

WK: To jest gigantyczna rzecz, że oni się zreflektowali. To są bardzo trudni pacjenci, bo są bardzo wymagający. Taki człowiek może chcieć narzucać kierunek w terapii. Taki człowiek jest trudnym pacjentem bo on też wychodzi ze swojej roli i ocenia mnie jako specjalistę, mówiąc mi co ja powinienem robić w jego ocenie.

To jest pierwszy krok w terapii, żeby on w tym gabinecie, a później w innych aspektach swojego życia mógł wyjść z roli zarządcy.

AR: Zarówno pracownicy z problemem wypalenia zawodowego przychodzą do gabinetu psychoterapeuty, do Pana gabinetu, ale też pracownicy wyższego szczebla, właściciele, prezesi dyrektorzy. To są dwa różne światy.

WK: Tak, dyrektorzy generalni, dyrektorzy do spraw handlu, więc to są zupełnie inne rodzaje problemu niż pracownicy średniego szczebla, których problem jest często to, że muszą wykonywać decyzje, które na podstawie ich doświadczenia, są niedorzeczne. Musi to zrobić, bo jest z tego rozliczany.

AR: Myślę, że te dwie grupy zawodowe łączy na przykład taki problem jak pracoholizm, czy z tym tematem też Pan pracuje?

WK: Tak. Pracoholizm jest ojcem wypalenia zawodowego. Jeżeli ktoś jest pracoholikiem, prędzej czy później musi nastąpić zmęczenie materiału. Oczywiście uprawianie sportu ponosi endorfiny, ale w pewnym momencie tego kortyzolu, adrenaliny w organizmie jest tak dużo, że dochodzi do zaburzeń lękowych, depresyjnych, wypalenia. Tu jest bardzo ważny work-life-balance, równowaga pomiędzy życiem zawodowym, które jest bardzo ważne i może być pasjonujące, ale też nudne i beznadziejne w zależności od tego czy lubimy to co robimy, a życiem prywatnym. Bardzo często pracoholicy mają smutną sytuację rodzinną.

AR: To jest tragiczne i takie rzeczy się dzieją, także w moim otoczeniu takie rzeczy się dzieją. To są rzeczywiście przykłady z życia wzięte, że tą pracą sobie coś zagłuszamy, coś próbujemy udowodnić, doskoczyć. Życie mija i nie wiemy nawet kiedy, a w popadamy w formę nałogową tej pracy, która nas wyniszcza i stajemy się bezradni. Wtedy nawet odpoczynek już nie jest odpoczynkiem dla nas bo odbiera nam ten bodziec, którym jest praca, od którego jesteśmy uzależnieni.

Pracuje Pan też z firmami, z korporacjami i pytanie czy właśnie liderzy organizacji są świadomi tego typu zjawisk, czy potrafią sięgnąć po pomoc specjalisty z zewnątrz i powiedzieć, przyznać się „słuchaj, nie radzę sobie z zarządzaniem zespołem albo widzę, że mój zespół przechodzi jakiś kryzys, potrzebuję pomocy” - czy takie zjawiska się w ogóle dzieją?

WK: Tak. To jest taka interwencja pracy zespołowej w firmie. To jest coś, co pomaga wskazać problemy zarządzania firmą, problemy w decyzjach, postawienie niewłaściwych osób na niewłaściwych stanowiskach, że ktoś jest niedowartościowany, ktoś w tych pracowników czuje się pominięty w awansie, co działa demotywująco czy też inny problem.

AR: W jaki sposób pracuje Pan z zespołem pracowników?

WK: Przede wszystkim pojawiam się w firmie. Obserwuję, rozmawiam. Każda z tych rozmów jest objęta tajemnicą zawodową, jest to traktowane jako praca psychoterapeutyczna. Zawierany jest kontrakt z takim pracownikiem, taka osoba czuje się bezpiecznie, jego uwagi są anonimowe w feedbacku do zarządu i potem praca z osobami decyzyjnymi i wypracowanie wspólnych rozwiązań, które mogą być skuteczne dla firmy.

Wymaga to zrobienia kroku w tył od osób decyzyjnych, żeby zobaczyć czy to co robią jest skuteczne, ponieważ biznes to ludzie, naszą firmę tworzą ludzie.

Jeżeli nie traktujemy tych ludzi dobrze, to nasza firma nie będzie pracowała w sposób dobry, skuteczny. Osoby doświadczone odejdą, pójdą do konkurencji.

AR: Przed nagraniem rozmawialiśmy, cofając się jeszcze do interwencji kryzysowej, w firmie w przypadku kiedy nastąpiła śmierć pracownika.

WK: Tak, współpracowałem z korporacją handlową - znana marka odzieżowa, której pracownik zginął śmiercią tragiczną i był bardzo cenionym człowiekiem przez swój zespół.

Pracowałem z tymi ludźmi w ramach interwencji kryzysowej. Firma zapewniła naprawdę świetne wsparcie dla swojego zespołu. Ta sytuacja też z punktu widzenia zysków firmy była dosyć trudna, ponieważ zespół przestał być skuteczny, jakość pracy spadła. To nie było dziwne, to było naturalne. To, że byli w żałobie wszyscy, skoncentrowani na tej sytuacji, a nie na swojej pracy i to było czymś naturalnym.

W trakcie kryzysu my reagujemy w sposób lękowy, emocjonalny, to jest naturalną reakcją naszego organizmu, psychik. To, że czujemy się źle, mamy objawy psychosomatyczne, w postaci podwyższonego ciśnienia, palpitacji, problemów żołądkowo, to jest coś naturalnego.

Najpierw zrobiłem wykład czym jest kryzys, trauma, później była luźna rozmowa w grupie, a później były spotkania indywidualne, gdzie była zapewniona intymność.

AR: Dobrze byłoby żeby firmy miały procedury, jeżeli się coś dzieje nieoczekiwanego.

WK: Innym razem pracowałem z pracownikami innej firmy, która zajmowała się banowaniem pewnych treści w internecie, przez co byli narażeni na oglądanie bardzo nieciekawych treści, obciążających psychicznie i firma zapłaciła za konsultacje psychologiczne.

AR: Ciekawa jestem jak w skali całego kraju wygląda to zjawisko opieki.

WK: Niestety w polskich firmach jest częściej używana metoda kija niż marchewki, bardzo wiele rzeczy, które powinny być zapewnione, nie są zapewnione, ale to może ulec zmianie.

Firma to są ludzie i jeżeli nie zadbamy o swój zespół, zespół nie zadba o nas.

O psychoterapii

AR: Jak pan postrzega psychoterapie w naszym kraju, w Polsce, jak ona się kształtuje dzisiaj?

WK: Na pewno nie jest to tak otwarty temat, jaki jest to w krajach Europy Zachodniej. Szkoda bo na tym tracą ludzie, którzy potrzebują skorzystać z pomocy psychologicznej, psychoterapeutycznej, psychiatrycznej.

Istnieją pewne krzywdzące przekonania, stereotypy mówiące, cytuję – ‘do psychologa, psychiatry idą wariaci, czubki, sami nieudacznicy’. To była reakcja rodziny, przyjaciół na wieść, że ktoś korzysta z pomocy psychoterapeuty, psychiatry.

Bardzo wielu pacjentów musi korzystać z dwutorowej pomocy - psychiatrycznej i psychologicznej ponieważ w ich zaburzeniach, wskazana jest farmakoterapia, którą przepisuje psychiatra i psychoterapia, którą stosuje psychoterapeuta. Często psychiatrzy są też psychoterapeutami. Osoby, które musza się udać do psychiatry i do psychoterapeuty, maja naprawdę ciężko bo wstydzą się o tym mówić. To jest przykre, ale prawdziwe.

Powoli ten mit upada, szkoda, że powoli. Jest coraz więcej otwartych ludzi, coraz więcej rodziców przyprowadza swoje dzieci z problemami, coraz więcej ludzi jest otwartych na współpracę, coraz więcej ludzi chce pracować online, jednak wstydzą się mówić o tym, że chodzą po pomoc psychologiczną. Wstydzą się, boją się odrzucenia, bycia wyśmianym, stygmatyzowanym, boją się hejtu. Nasze zdrowie to nasza sprawa, nie musimy nikomu o tym mówić.

Ludzie otwierają się na pomoc psychologiczną. W tej chwili na świecie istnieje koło 400 nurtów psychoterapii. Ja pracuje w nurcie terapii poznawczo – behawioralnej i jestem pewien, że dzięki temu można wpływać na jakość życia. Jeżeli ludzie będą chcieli korzystać z pomocy, mogą polepszyć jakość swojego życia, zmień swoje życie, nawyki, które są zgubne, zmienić zachowania, które są niekorzystne dla nich i sposób myślenia, który jest toksyczny i powoduje, że żyją tak jak żyją, a mogli by inaczej.

Taki remanent jest potrzebny, zarówno w życiu zawodowym- nie chcę robić tego co do tej pory, idę w innym kierunku, jak i prywatnym – nie chcę być z tym kimś albo chciałbym żeby moje małżeństwo inaczej wyglądało, więc będę pracować nad tym, albo pozbywamy się tego co jest nieciekawe. Co jakiś czas robimy remanent w swoim własnym życiu pod kątem znajomości bo się okazuje, że z tymi osobami, z którymi kiedyś rozmawialiśmy, nie mamy o czym porozmawiać, nudzi nas przebywanie w ich otoczeniu albo to nie była symbioza czyli współdziałanie w dwie strony tylko pasożytnictwo, w jedną stronę. My dawaliśmy, nic nie otrzymywaliśmy, więc na cholerę nam ktoś taki w naszym życiu.

To jego problem, a nie mój problem. To jest konstruktywny egoizm, którego uczę moich pacjentów, że problem tego człowieka, to problem tego człowieka, a nie mój problem.

Musimy też stawiać granice innym ludziom, którzy są w naszym życiu, ponieważ brak granic powoduje, że nasza energia jest roztrwaniana.

Jeżeli zaczniemy stawiać granice nieprzekraczalności, naszego mieszkania, naszego domu, naszej godności, naszego czasu, to będzie część ludzi, którzy będą się wkurzać na tą nową rzeczywistość, że podjęliśmy pewne decyzje. Oni się wkurzają, bo odnosili najwięcej korzyści z tego, że nie stawialiśmy granic.

Jeżeli stawiamy granice i ktoś się burzy, to znaczy, że to jest ta osoba, która na nas pasożytowała.

AR: Taki przykry test.

WK: Dokładnie tak. Człowiek ma prawo powiedzieć „nie”. Umiejętność mówienia nie jest bardzo ważna w życiu. Żyjemy dla ludzi, żyjemy dla siebie, jesteśmy istotami społecznymi. Żyjemy w pewnym kręgu kulturowym, cywilizacyjnym, w normach prawnych, ale musimy umieć wywalczyć sobie swoje terytorium. To się tyczy wszystkich ludzi. Są to np. osoby, które są ofiarami przemocy domowej, gdy cały czas ktoś narusza ich nietykalność.

AR: Psychoterapia to?

WK: Pewien system sprawdzonych, zweryfikowanych pod kątem naukowym zabiegów, technik poznawczych, działających na sposób myślenia - taki poznawczych i działania, zachowania człowieka – behawioralnych system technik ukierunkowany na zmianę postępowania człowieka, na polepszenie jakości jego życia, na wyleczenie go zaburzeń dlatego, że depresja, zaburzenia lękowe, zaburzenia adaptacyjne, nerwica natręctw, bulimia, anoreksja, uzależnienia behawioralne od smartfonów, od gier, od hazardu to są choroby wpisane do międzynarodowej klasyfikacji chorób i zaburzeń ICD-10.

Działamy w sferze psychicznej człowieka, w kierunku zmiany życia człowieka ponieważ to często wydarzenia z życia człowieka, wpływają na nasze zdrowie.

Depresja czy zaburzenia lękowe mają dwa rodzaje przyczyn wewnętrzne i zewnętrzne. Wewnętrzne to np. zaburzenia neurologiczne, uszkodzenia mózgu powstałe w wyniku jakichś urazów, uszkodzeń w wyniku wypadków, zażywania substancji psychoaktywnych, alkoholu w dużej mierze, narkotyków, dopalaczy i tutaj farmakoterapia się sprawdzi i psychoterapia tak naprawdę niewiele pomoże. W przypadku depresji i zaburzeń lękowych powstałych w wyniku doświadczenia, przyczyny zewnętrzne, egzogenne - tu psychoterapia jest jak najbardziej pomocna.

AR: Czy terapia jest okej?

WK: Terapia jest jak najbardziej okej. Każda droga, która może pomóc zmienić jego życie na lepsze, ale też życie innych ludzi w jego otoczeniu, bo to jest system naczyń połączonych, jest jak najbardziej ok.

Jeżeli mam możliwość bycia szczęśliwymi i zrobienia czegoś dla siebie wartościowego, zróbmy to, przestańmy siedzieć w miejscu, bo to siedzenie w miejscu, spowoduje, że będziemy nieszczęśliwi. Nasza strefa komfortu, jest tak naprawdę naszym więzieniem i się okazuje, że jak wychodzimy z tej strefy komfortu i zmienimy nasze położenie, to już nie chcemy tam wracać. To jest bezcenne w psychoterapii, że zmienia życie na lepsze.

AR: Dziękuję za rozmowę.

WK: Dziękuję za zaproszenie do rozmowy i dziękuję za przybycie.

 

 

Ps.

Jeśli masz problemy z którymi sobie nie radzisz skontaktuj się ze mną na bezpłatną niezobowiązującą półgodzinną rozmowę. W jej trakcie sprawdzę, czy jestem w stanie Ci pomóc. Jest to rozmowa, podczas której zdefiniujemy twoje potrzeby oraz ewentualnie ustalimy cele pracy terapeutycznej.

 

 Dzięki niej będę mógł:

 

1. przeanalizować twoją sytuację

2. zobaczyć jakie kroki trzeba podjąć, by zmienić twoje życie

3. oraz sprawdzę czy i jak mogę Ci pomóc jak najszybciej osiągnąć cele.

 

Zapraszam do kontaktu telefonicznego.


Z uszanowaniem


Wojciech Kopytek

www.wojciechkopytek.eu

email: psycholog@wojciechkopytek.eu

tel.: 695-378-352

Zainteresowany
naszą ofertą?
Skontaktuj się z nami!

Studio Nowych Możliwości

 

ul. Jagiellońska 32
96-100 Skierniewice
psycholog@wojciechkopytek.eu
+48 695 378 352

 

Może Pani/Pan wycofać każdą z powyższych zgód w każdym momencie poprzez wysłanie wiadomości e-mail na adres psycholog@wojciechkopytek.eu. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania przed wycofaniem zgody.